3 lata bez ataku
To dziś mija 3 lata, czyli dokładnie 1096 dni, inaczej 94 694 400 sekund bez napadu padaczkowego.
Każdy chory na epilepsję wie, jak wielką wartość ma każda sekunda — szczególnie w tej chorobie. Cieszę się z tego osiągnięcia, ale w głębi duszy wciąż boję się, jak szybko może się to szczęście skończyć. O wszystkim decyduje właśnie ta jedna, wspomniana sekunda.
Przez kilka tygodni zastanawiam się, czy nie rozpocząć kursu na prawo jazdy. Polskie prawo pozwala na to od właśnie 3 lat bez ataku, a jednak w głowie pojawia się obawa: czy to na pewno odpowiedzialne? Czy ta przysłowiowa sekunda nie zadecyduje o moim życiu — a może także o życiu kogoś przypadkowego?
Jak widzisz, drogi czytelniku, jest we mnie więcej obaw niż radości. Ale miałem czas, by się z tym oswoić. Każdemu z Was życzę, by również miał swoją rocznice 🙂